Wpisy z tagiem: Egmont

sobota, 31 października 2009

Jakoś tak już mam, że serie składające się z większej liczby książek niż trzy, czytam zawsze w kolejności w jakiej wpadną mi w ręce, czyli zwykle nie po kolei. Lekturę Serii Niefortunnych Zdarzeń zaczęłam od tomu ósmego czyli Szkodliwego szpitala. Trafiłam na nią przypadkiem w bibliotece, chodziłam wtedy do podstawówki i od tego momentu co jakiś czas lubię sobie poczytać któryś z tomów. A że pisane są dużą, wygodną czcionką, więc czytanie zwykle nie zabiera zbyt wiele czasu.

Tym razem udało mi się zdobyć, bodajże na podaju, tom siódmy czyli Wredną wioskę. Robiąc więc sobie jednodniową przerwę od rozpoczętych książek postanowiłam ją przeczytać.

Kolejny tom przygód sierot Baudelaire zaczyna się, gdy dzieci czytając poranną gazetę dowiadują się o porwaniu trojaczków Bagiennych przez hrabiego Olafa. W dodatku Wioletka, Klaus i Słoneczko, będący tymczasowo pod opieką pana Poe zmuszone są wziąć udział w akcji Do wychowania dziecka potrzebna jest cała wioska, gdyż żaden z żyjących krewnych nie chcę przyjąć ich do siebie, bojąc się konsekwencji z tych związanych a przede wszystkim hrabiego Olafa. Na nowe miejsce zamieszkania wybierają wioskę o tajemniczej nazwie WZS, mając nadzieję, że ma ona coś wspólnego z rozwiązaniem sekretu o którym wspominali wcześniej Bagienni. Trafiają pod opiekę Hektora, który w wiosce pełni rolę złotej rączki. Jest on właściwie jedyną życzliwą osobą, bo reszta wioski zamiast zająć się wychowywaniem dzieci wykorzystuje je do sprzątania czy przycinania żywopłotów. Niestety Hektor ma jedną, wyjątkowo szkodliwą wadę, jest chorobliwie nieśmiały i paraliżuje go strach przed Radą Starszych.

Wkrótce za pomocą wszędobylskich kruków do Baudelaire’ów zaczynają docierać wiersze napisane przez Izadorę Bagienną, będące wołaniem o pomoc, w których zawarte są wskazówki dotyczące miejsca ich pobytu. A skoro przyjaciele proszą o pomoc, to należy jej im udzielić.

Oczywiście jak w każdej części, tak i w tej pojawia się hrabia Olaf, w przebraniu maskującym jego prawdziwą tożsamość. Tym razem występuje jako detektyw Dupin, który oskarża dzieci o zabójstwo i zwraca przeciwko nim całą wioskę.

Zauważyłam, że przy każdym kolejnym, czytanym przeze mnie tomie, coraz bardziej zaczynają mnie drażnić „tłumaczenia” różnych słów, wprowadzone przez narratora. Mimo to jak już pisałam książkę czyta się dobrze. Na rozluźnienie w sam raz.

Ocena: 4/6

czwartek, 29 października 2009

Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? – powiedział Mo, gdy w któreś urodziny Maggie przeglądali jej skarby. – Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy… A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych… Książka przechowuje nas jak zamknięty kwiat: odnajdujemy w niej siebie i jakby nie siebie.

Po roku wszyscy bohaterowie Atramentowego Serca spotykają się znów. Smolipaluch odnajduje tajemniczego poetę Orfeusza, ktoś w końcu musi odesłać go do świata błękitnych wróżek i szklanych ludzików. Gdy w domu Elinor, pewnej nocy, pojawia się Farid, Maggie postanawia nie czekać ani chwili dłużej i wreszcie wczytać się do tego świata, który zna tylko z opowieści matki, a za którym tak bardzo tęskni. Zostawiając rodzicom krótki list pożegnalny, trafia do Nieprzebytego Lasu.

Wkrótce po nich przenikają tam także Mo z Resą, oraz Basta z Mortolą, który nieustannie od roku obmyślali plan zemsty. W Atramentowym Świecie, w ich świecie, wreszcie będą mieli przewagę.

Książka mi się podobała, może nawet bardziej niż pierwsza część, bo chyba jednak więcej się działo. Było przede wszystkim więcej różnych dziwnych postaci ;). Moim sercem zawładnął, mały, zadziorny szklany ludzik, o imieniu Kryształek, który był pomocnikiem Fenoglia i przy każdej nadarzającej się okazji kłócił się z nim zawzięcie. Zasmucił mnie tylko koniec, który nie był zbyt łaskawy dla mojego ulubionego bohatera, ale mam nadzieję, że w trzeciej części pani Funke jeszcze wszystko naprawi.

Ocena: 5/6

Tagi
Teksty umieszczone na stronie są mojego autorstwa,proszę o niekopiowanie ich bez mojej zgody!

Czytadełko
on Google+