Wpisy z tagiem: Mongolia
wtorek, 01 grudnia 2009
I tak oto poznajemy trzy siostry: starsze Dzaję i Narę, które będąc poniżane w swojej wiosce z powodu erlickiego pochodzenia wyjeżdżają do Miasta w poszukiwaniu lepszego życia, oraz młodszą Ojunę, która będąc ukochanym, najmłodszym dzieckiem rodziców wciąż była odrzucana przez starsze siostry. To ona jako jedyna postanowiła pozostać w rodzinnej wiosce do końca swych dni. Tam poznała mężczyznę swego życia, tam według tradycji chciała wychowywać swoje dzieci. I mimo, że wydawać by się mogła osobą szczęśliwą wciąż tkwią w niej wspomnienia z dzieciństwa, które dręczą ją co dnia. Mamy okazję poznać także ich matkę, która w młodości dopuściła się romansu i właściwie do dziś nie wie czy dobrze zrobiła, że została przy mężu i postanowiła odejść mężczyźnie do którego żywiła tak wielką namiętność. Bo być może to właśnie on był tym jedynym. Wreszcie poznajemy też najmłodszą z bohaterek, jedyną która wychowała się z dala od Czerwonych Gór, córkę Dzaji – Dolgormę, noszącą z resztą „ukradzione imię”. To tyle jeśli chodzi o główne bohaterki, aczkolwiek kobiet różnie wpływających na treść książki jest w niej o wiele więcej. Każda inna, każda wnosząca co innego. Powieść mi się podobała, choć moim zdaniem niepotrzebne było zakończenie, tzn. ostatni rozdział pisany z perspektywy Dzaji, myślę, że książkę spokojnie można byłoby skończyć na relacji Nary i absolutnie by na tym nie straciła, a wręcz przeciwnie, dzięki niektórym niedopowiedzeniom mogłaby zyskać. Ale cóż, w końcu nie mnie o tym decydować.. :) Ach no i zdecydowanie zabrakło mi słowniczka, uważam, że niektóre ze słów użytych przez autorkę powinny zostać wyjaśnione, żeby nie musieć się domyślać albo tez sprawdzać w innych źródłach o co tak naprawdę chodzi. Ocena: 4/5 |
Archiwum
Zakładki:
*
Całkowita liczba wyświetleń
Dla czytelnika
Mole książkowe
Strony autorów
Współpracuję
Wyzwania
Tagi
Czytadełko on Google+ |