Wpisy z tagiem: izraelska

czwartek, 22 września 2011

Chciałam przeczytać Rury, trafiłam na 8% z niczego. Nie wiem czy wielką różnicę sprawia to od którego zbiorku zaczniemy. I nie wiem czy to dobrze, że zdecydowałam się sięgnąć właśnie po ten...

8% z niczego to zbiór ponad trzydziestu opowiadań zamieszczonych na stu sześćdziesięciu stronach. Zadziwiające? Dla mnie bardzo, bo rzadko spotykam się z opowiadaniami zajmującymi zaledwie dwie czy trzy strony, że o jednej już nie wspomnę. Mimo niewielkiej objętości każdy z tych tekstów jest dość ciekawy i na swój sposób wyjątkowy. Znajdziemy tu opowieści dość zwyczajne, jak ta o psie, który wraca ilekroć zostanie wyrzucony, żonie, która zupełnie przypadkowo dowiaduje się o zdradzie męża czy mężu, który podświadomie wyczuwa, że żona coś przed nim ukrywa. Innym razem jest też dość niezwyczajne, przykładem niech będzie opowieść o chłopaku, którego rodzice maleją wraz z jego wzrostem co znaczy, że ten przestanie rosnąć dopiero jak staruszkowie znikną całkowicie, albo o chłopaku zamkniętym w butelce. Przy nich już zaczęłam się zastanawiać czy to ja mam zbyt małą wyobraźnię czy może autor zbyt wielką. Są też takie które łączą w sobie elementy niezwykłe ze zwykłą codziennością.

W zasadzie nie ma się tu do czego przyczepić. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Bo dobrze się czyta te opowiadania, styl Kereta mi się podobał, opowiedziane historie bawiły i zaskakiwały, tylko że po którymś opowiadaniu z kolei doszłam do wniosku, że nic z nich właściwie nie wynika. Nie ma jakiegoś głównego tematu, który by je wszystkie połączył, tworząc spójny obraz... czegoś. Czegokolwiek. Co gorsza, przechodząc do kolejnych i kolejnych stron, raz za razem dochodziłam do wniosku, że i owszem, dobrze mi się to wszystko czyta, tylko nie bardzo pamiętam o czym autor pisał dziesięć stron wcześniej. Po zakończeniu lektury, gdyby nie to, że główne wątki niektórych opowiadań spisałam, za nic nie byłabym w stanie sobie przypomnieć o czym to wszystko było.

Sama nie wiem, warto sięgać po inne książki Kereta?

Etgar Keret, 8% z niczego, Warszawa, Wydawnictwo W.A.B. 2006.

czwartek, 29 października 2009

- A dlaczego w ogóle istnieje ból?
-Chyba dlatego, że gdzieś w głębi duszy mamy świadomość, że nie ma powodu by żyć. Albo umrzeć.


Po śmierci ojca Suzanna Rabin przez kilka tygodni cierpiała z powodu zapalenia opon mózgowych. Otarła się o śmierć, ale w końcu udało jej się odzyskać siły. Zmiany w mózgu jakie wywołała choroba są jednak dość duże.
To właśnie po śmierci ojca między Suzanna a jej matką zaczęło się tworzyć swego rodzaju uzależnienie. Mała Suzie i Ada tworzą swój własny, bezpieczny świat, do którego nikt obcy nie ma prawa wstępu.
Będąc dorosłą kobietą, mając 33 lata Suzanna nadal jest uzależniona od matki. Czuje pępowinę, która choć odcięta dawno temu zręcznymi rękami położnej wiodła nadal sekretne życie. Jest chorobliwie nieśmiała, boi się ludzi zwłaszcza tych w swoim wieku. Myśl o tym, że ktoś mógłby ją zobaczyć w trakcie posiłku lub, nie daj Boże, próbować wciągnąć do rozmowy, doprowadza ją do szału.
Pewnego dnia w ich domu pojawia się dwudziestoośmioletni Naor, który burzy dotychczasowy porządek.
I choć początkowo jego towarzystwo nie odpowiada Suzie ani trochę, to właśnie ten młody, przystojny mężczyzna pomoże jej w poznaniu prawdziwej miłości i ponownym otwarciu się na innych ludzi.

Powieść Kimchi to portret kobiety głęboko zranionej, nie radzącej sobie ze swoim życiem, nie potrafiącej się odnaleść. Nie potrafiącej zacząć samodzielnego życia. Czytając niektóre fragmenty ma się wrażenie, że poznajemy myśli dziewczyny czternasto- może piętnastoletniej. Uzależnionej od matki, nie potrafiącej bez niej żyć. Czytając inne wydaje się, że to zapiski osoby niezrównoważonej. Jeszcze inne pokazują kobietę szalenie zakochaną. I równocześnie z przemianami głównej bohaterki zmieniają się odczucia czytającego.

Ocena: 4,5/5

Tagi
Teksty umieszczone na stronie są mojego autorstwa,proszę o niekopiowanie ich bez mojej zgody!

Czytadełko
on Google+