Wpisy z tagiem: salamandra
czwartek, 11 lutego 2010
Narratorka powieści często zmienia partnerki, prawdopodobnie z tego względu, że szczególnie upodobała sobie mężatki, które prędzej czy później wracają do mężów. Zresztą tak naprawdę z żadną nie jest w stanie wytrzymać więcej niż pól roku, bo po tym właśnie czasie całe pożądanie gdzieś znika, pojawia się nuda i monotonia. Gdy poznaje Jacqueline ma nadzieje, że wszystko się zmieni, że ona w końcu się zmieni, ustatkuje, zacznie prowadzić normalne życie bez skakania z kwiatka na kwiatek. I mimo że w ich związku nie ma namiętności to naprawdę dobrze im się razem żyje. Aż do dnia, gdy na swojej drodze spotykają Louise, kolejną zamężną kobietę, która wywróci świat narratorki do góry nogami. Jednak i ich związek nie będzie mógł trwać wiecznie... Być może to piękna opowieść o miłości, hołd złożony ukochanej osobie. Tak właśnie odbierałam tę książkę, przynajmniej do końca pierwszej części, bo gdy doszłam do części komórki, tkanki, układy i jamy ciała, dalej skóra, szkielet itp., gdy autorka zaczęła się rozwodzić nad każdym najmniejszym kawałeczkiem ludzkiego ciała stwierdziłam, że mam po prostu dość, że chyba jednak książka jest trochę przesadzona, że może jest napisana pięknym poetyckim językiem, ale dla mnie jakby za pięknym. Że chyba lepiej byłoby, gdyby skończyło się na tej setnej stronie, bo wtedy moja ocena byłaby dużo lepsza. Ocena: 3,5/6
czwartek, 29 października 2009
|
Archiwum
Zakładki:
*
Całkowita liczba wyświetleń
Dla czytelnika
Mole książkowe
Strony autorów
Współpracuję
Wyzwania
Tagi
Czytadełko on Google+ |