Menu

Czytadełko

Spacer z psem - Sven Nordqvist

izusr

Oto książka, na punkcie której moje dziecko totalnie zwariowało. Serio. Dostaliśmy ją jakieś dwa tygodnie temu i Bąbel wciąż dzień w dzień przegląda ją wte i wewte, wte i wewte, czasem po kilka minut, a czasem i ponad godzinę. Ogląda sobie, mówi co znajduje się na obrazkach, opowiada co się na nich dzieje. Opowiada nam i opowiada samemu sobie, udaje, że jeździ po narysowanych torach, udaje że spuszcza most, żeby samochody mogły przejechać przez rzekę... Totalne szaleństwo. 

Każda rozkładówka to kolejny odjechany etap spaceru z psem. Nie, nie idziemy na zwykły spacer do parku. To spacer po uroczej wiosce z wodospadem z czajnika, po swoistym ogrodzie zoologicznym, gdzie spotkamy mamuta z klatce i pingwiny uważnie obserwujące kury, po fantastycznym sklepie, w którym znajdziemy chyba wszystko, o czym można zamarzyć i po ogródku, w którym pomidory znacznie przewyższają nie tylko chłopca z psem, ale i misiową gospodynię. Mnóstwo tu niesamowitych miejsc i jeszcze więcej niesamowitych stworzeń. Zaczynając od wielkich kotów, grającego na skrzypcach słonia czy przerośniętej gąsienicy, a kończąc na osobnikach tak dziwnych, że naprawdę trudno je jakkolwiek nazwać.

Spacer z psem to książka obrazkowa, nie ma tu ani jednego słowa i właściwie wyłącznie tytuł wskazuje na to, że na każdym obrazku powinien być tu ktoś z psem na smyczy, ale przyznaję, że na niektórych rozkładówkach naprawdę ciężko dostrzec chłopca wyprowadzającego wielkiego, białego psa (albo może psa wyprowadzającego chłopca). Mnóstwo tu szczegółów i szczególików, mnóstwo maleńkich drobiazgów, które zwracają uwagę dziecka, mnóstwo detali, wokół których można zbudować naprawdę niesamowite historie. 

Sven Nordqvist, Spacer z psem, Poznań, Media Rodzina 2019

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Bazyl] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    To teraz do kompletu "Gdzie jest moja siostra?", a potem Findusy :)

© Czytadełko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci