Menu

Czytadełko

Adam Mickiewicz - Ballady i romanse z komentarzami Emilii Kiereś

izusr

Mickiewicz? Eeee, nuda! Podejrzewam, że nie tylko wielu uczniów, ale i dorosłych ma nieopisany wstręt do jego utworów, ale wiecie... może to wcale nie taka nuda? Myślę, że to właśnie wydanie Ballad i romansów mogłoby wielu uczniom trochę odczarować twórczość tego pisarza, a przybliżone przez Emilię Kiereś fakty z jego życia, bardzo często zupełnie pomijane na szkolnych lekcjach języka polskiego, sprawić, że młodzież znacznie chętniej by do jego książek zaglądała. Mnie zaś po lekturze tej książki zamarzyło się trochę takie wydanie Dziadów, również z idealnie oddającymi nastrój ilustracjami Marianny Sztymy. 

W Balladach i romansach znajdziemy czternaście utworów Adama Mickiewicza, tych doskonale wszystkim znanych (jak chociażby rozkładana podczas lekcji na części pierwsze Świtezianka czy Pani Twardowska z jej nieśmiertelnym Jedzą, piją, lulki palą, tańce, hulanka, swawola*?), jak i tych, które pewnie niewielu z was kojarzy (Rękawiczka, której Mickiewicz właściwie nie napisał, a tylko przełożył na język polski, Rybka czy Powrót taty, których ja nigdy wcześniej nie czytałam). Każdemu z nich Emilia Kiereś poświęciła kilka stron wyjaśnienia, dzięki któremu można na te opowieści spojrzeć z zupełnie innej strony, odnajdując w nich napięcie charakterystyczne dla najlepszych historii kryminalnych. Niewymuszony humor, poczucie straty, atmosfera grozy... Okazuje się, że w utworach pisarza, od którego zwykle stronimy, z łatwością odnajdziemy to, co każdy z nas w literaturze ceni. 

Emilia Kiereś dołożyła wszelkich starań, by utwory Mickiewicza stały się dla współczesnego czytelnika jak najbardziej zrozumiałe, nie tylko wyjaśniając co trudniejsze, a często nie używane już dziś, wyrazy (bo czy ktoś jeszcze dzisiaj wie czym jest ruczaj, ceber, łozy czy żagiew), ale również przedstawiając wyczerpujące interpretacje wierszy polskiego wieszcza, dzięki którym każdy z utworów staje się znacznie łatwiejszy w odbiorze. W tej dość obszernej książce, zawierającej chyba wszystkie Ballady i romanse Mickiewicza, autorka zawarła też najważniejsze fakty z jego życia (wiecie, że Adam Mickiewicz wcale nie lubił pisać?!), ale i przybliżyła kilka polskich legend (chociażby tę o panu Twardowskim) i wierzeń. Całości zaś dopełniają genialne ilustracje Marianny Sztymy. 

Adam Mickiewicz, Ballady i romanse z komentarzami Emilii Kiereś, Warszawa, Wydawnictwo Egmont 2018

*s. 132

© Czytadełko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci