Menu

Czytadełko

Cudowna wyspa dziadka oraz Mój wieloryb - Benji Davies

izusr

Syd wprost uwielbia odwiedzać swojego kochanego dziadka, mieszkającego na tyłach ogrodu chłopca. Któregoś dnia, gdy odwiedza dziadka, okazuje się, że nie może go nigdzie znaleźć, aż wreszcie odnajduje go na strychu domku. Tam też chłopiec odkrywa, że staruszek ma swoją tajemnicę, mianowicie duże metalowe drzwi, zasłonięte kotarą, po otwarciu których okazuje się, że obydwoje znajdują się na pokładzie bardzo wysokiego statku. Tym statkiem właśnie Syd z dziadkiem dopływają na tajemniczą wyspę, pełną kolorowych roślin i uroczych, zwierzęcych przyjaciół, na której dziadkowi jest tak dobrze, że postanawia zostać tam już na zawsze...

Noi to chłopiec, który mieszka z tatą w rybackiej chatce przy brzegu morza. Jego tato jest niezwykle zajętym człowiekiem, na ogół nie ma go w domu, większość dnia spędza w pracy i wraca dopiero wieczorami, przez co Noi czuje się niezwykle samotny. Pewnego dnia, podczas spaceru natrafia na wyrzuconego na brzeg morza wieloryba i postanawia mu pomóc, szczęśliwy, że wreszcie będzie miał przy sobie przyjaciela. Jak na nowe zwierzątko zareaguje jego ojciec?

Mój wieloryb to przepiękna opowieść o samotności i potrzebie bliskości. Cudowna wyspa dziadkaporusza zaś niełatwy także przecież dla dorosłych temat odejścia najbliższej osoby i pożegnania z nią. Obie opowieści są dość krótkie, oszczędne w słowa, a przy tym nasycone treścią po same brzegi. Obydwie zostały również przepięknie zilustrowane przez autora, choć przyznaję, że mnie bardziej jednak zachwyciła pełna kolorów wyspa dziadka niż utrzymany w nieco bardziej stonowanych kolorach brzeg morza i wnętrze chatki Noiego. 

Lubię takie książeczki, choć uważam, że póki co są one bardziej dla mnie niż dla Bąbla. Choć słucha z uwagą i szeroko otwartymi oczami chłonie ilustracje, to jednak nie sądzę, by dwulatek był w stanie dostrzec ich drugie dno. Ja natomiast uwielbiam ten oszczędny styl, tą lapidarność i niejednoznaczność. Podziwiam umiejętność ograniczenia formy przy zawarciu maksimum treści. I cieszę się niezmiernie, że za kilka lat te krótkie opowieści staną się dla nas dobrym pretekstem do rozmów o nieco trudniejszych tematach.

Benji Davies, Cudowna wyspa dziadka, Kraków, Wydawnictwo Znak Emotikon 2018

Benji Davies, Mój wieloryb, Kraków, Wydawnictwo Znak Emotikon 2018

© Czytadełko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci