Menu

Czytadełko

Dobranocki na pogodę i niepogodę

izusr

Dobranocki na pogodę i niepogodę to zbiór dwunastu opowiadań polskich autorów, który u nas doskonale sprawdził się na wieczorne czytanie przed snem. Mnie przyjemnie się je czytało, a Bąblowi na tyle przyjemnie się ich słuchało, że ku mojemu zdziwieniu zupełnie niespodziewanie zapadał przy nich w sen. 

Kto pierwszy zasypia to opowieść o trzech zwierzątkach, które próbują wspólnie zasnąć poprzez śpiewanie kołysanek, ale jest to o tyle utrudnione, że okazuje się, iż każde z nich zasypia o innych porach. Jak pogodzić wspólne spanie, skoro Zająć zasypia wieczorem, wtedy kiedy Sowa dopiero zaczyna się rozbudzać, natomiast Niedźwiedź zasypia dopiero na jesień? Wypadałoby więc może kołysanki śpiewać dopiero jesienią, a może wyłącznie nad ranem albo tylko wieczorem... Szczęściarz to mały kotek Lulek, który za nic nie może zasnąć, bo wciąż czegoś do szczęścia mu brakuje. A co jest potrzebne kotkom do szczęścia? Przydałyby się cztery łapki, jakiś ogon, może jeszcze kilka pazurów. Jak jednak to wszystko policzyć, gdy okazuje się, że każda łapka żyje swoim życiem, a ogony pokazują się i chowają, więc Lulek zupełnie nie może za nimi nadążyć. Podniebna podróż kozy Fionki opowiada o małej kózce, która choć urodzona pod szczęśliwą gwiazdą okazuje się kuśtykać na jedną nóżkę, ach jak miło byłoby jej troszkę pofikać... Znajdziemy tu też dziecięce rozważania o wyższości łopatki nad grabkami i księżniczkę, która za nic nie chciała zasnąć, choć wszyscy dworzanie dwoili się i troili. Jest i jeden wielki Kłopot, który okazuje się właściwie bardzo malutkim Kłopotkiem, Strachobździla, który wcale nie chciał budzić Strachu, woląc być odwagą i Noc, której doktor Czas pomagał zwalczyć bezsenność, a przy okazji nieco zmienić jej niezbyt przyjazny wizerunek. 

Opowiadania zawarte w tym zbiorze są totalnie różne, bo i każdy z autorów ma różny styl i zupełnie inne pomysły. Prawda jest jednak taka, że to w większości pisarze dobrze znani i bardzo przez dzieci i dorosłych lubiani (m.in. Justyna Bednarek, Barbara Kosmowska, Zofia Stanecka, Agnieszka Tyszka czy też Paweł Baręsewicz), więc myślę, że jako całość będzie wam się podobało. Jedne teksty są krótsze, inne dłuższe, żaden jednak nie jest na tyle długi, by trzeba je było rozkładać na mniejsze części, ale my z Bąblem byliśmy w stanie przeczytać maksymalnie trzy opowiadania przed zaśnięciem. Jedne opowiadania są bardziej ciekawe, inne mniej, wiadomo, nie wszystkim wszystko musi się podobać, ale tak zupełnie szczerze wskazałabym może dwa czy trzy, które bez większego żalu mogłabym pominąć. Wszystkie utwory łączy natomiast tematyka snu i snów, zasypiania i bezsenności, tego, co złego może nas w nocy spotkać i co dobrego ona przynosi. Dobranocki na pogodę i niepogodę, zgodnie z tytułem sprawdzą się w każdej sytuacji i naprawdę przy zasypianiu stanowią doskonałą pomoc. 

Dobranocki na pogodę i niepogodę, Warszawa, Nasza Księgarnia 2018

© Czytadełko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci