Menu

Czytadełko

Mój dziadek był drzewem czereśniowym - Angela Nanetti

izusr

Dziadkowie są różni. Czasem są poważni, a przez to też śmiertelnie nudni i wcale nie ma się ochoty spędzać z nimi zbyt wiele czasu. Czasem żyją pod pantoflem niezbyt sympatycznej babci i też wcale nie chce się przebywać zbyt długo w ich pobliżu. Ale zdarzają się też dziadkowie, z którymi wiele godzin spędzonych na zabawie to wciąż zbyt mało, dziadkowie, z którymi można konie kraść. I tacy, z którymi z przyjemnością łazi się po drzewach...

Taki właśnie był dziadek Oktawian, który, gdy urodziła mu się córka, zasadził w swoim ogrodzie drzewo czereśniowe, nadając mu imię Felicjan. I tak rósł Felicjan razem z Felicją, powoli ją przerastając i stając się drzewem dającym nie tylko soczyste owoce, kawałek cienia w najbardziej słoneczne popołudnia, ale przede wszystkim poczucie rodzinnej bliskości i bezpieczeństwa. Felicjan był bowiem czymś najbardziej stałym, przynajmniej do momentu, gdy coś się w rodzinie małego Antosia zaczęło psuć. Najpierw odeszła babcia Teodora, a później coś złego stało się także z dziadkiem... I nic już nie było takie samo. Nawet Felicjan. 

- Teraz rozumiesz? Jeśli słuchasz uważnie, jeśli się skupiasz, możesz zobaczyć mnóstwo rzeczy, tak jakbyś miał oczy otwarte. A teraz posłuchaj, jak oddycha drzewo*.

Mój dziadek był drzewem czereśniowym to przepiękna, choć trochę smutna w swym wydźwięku opowieść o niesamowitej więzi dziadka i wnuka, o potrzebie stałości i posiadania własnego miejsca, o tym, że nasi bliscy są obok dopóki o nich pamiętamy. Angela Nanetti bez zbędnej ckliwości pisze o przywiązaniu, o miłości w różnych jej odcieniach, ale też o odchodzeniu najbliższej osoby i tym jak ciężko się z tą stratą pogodzić. 

Zawsze widziałem, że wszyscy, mówiąc o zmarłych, robili poważne miny i wzdychali, nawet wtedy, gdy ich prawie nie znali. A dziadek, kiedy mówił o babci, nigdy nie był smutny.

- Dla mnie ona nie umarła, Antosiu. Nie umrzesz, dopóki ktoś cię kocha, zapamiętaj to sobie.** 

Piękna historia, przecudowne ilustracje - gwarantuję, że będziecie zachwyceni. 

Angela Nanetti, Mój dziadek był drzewem czereśniowym, Warszawa, Nasza Księgarnia 2018

*s. 29

**s. 51

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • orfeus82

    Z przyjemnością bym sięgnął po tę pozycję, mądra recenzja, pozdrawiam :)

© Czytadełko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci