Menu

Czytadełko

Czasami kłamię - Alice Feeney

izusr

Bohaterka bardziej skomplikowana niż się początkowo wydaje, fabuła pełna zdumiewających zwrotów akcji, zawiłe relacje rodzinne i... autorka, która doskonale się bawi robiąc czytelnika w balona. Czasami kłamię to książka, która wciągnie was bez reszty. 

Jest drugi dzień Świąt Bożonarodzeniowych, a Amber Reynolds zamiast w domu rodzinnym wśród najbliższych jej osób przebywa w szpitalnym łóżku. W dodatku jest w śpiączce, a gdyby wszystkiego było mało, w zasadzie nie bardzo pamięta dlaczego się tu znalazła. Jeśli zaś chodzi o najbliższych... wszystko wskazuje na to, że właśnie przez nich przebywa w tym miejscu. Co tak naprawdę się stało? Jaką rolę odegrał w tym wszystkim jej mąż i siostra? I czy Amber Reynolds naprawdę jest tym, za kogo się podaje?

Razem z bohaterką będziemy kombinować nad tym, co się wydarzyło. Razem z nią będziemy odkrywać poszczególne szczegóły jej życia, układać wszystkie, nawet te pozornie zupełnie nieznaczące fakty, w jedną całość. Różnica jest taka, że ona zawsze będzie o krok do przodu, bo choć wydaje się, że nie wie dlaczego znalazła się w szpitalu, to okazuje się, że wie o wiele więcej niż chce nam zdradzić. 

Czasami kłamię to jedna z najbardziej zaskakujących książek, jakie w życiu czytałam. Autorka wodzi czytelnika za nos, co rusz podsuwając mu masę różnych możliwych zakończeń, a gdy tuż przed końcem jesteśmy pewni, że wiemy już wszystko, to... trach, wszystko, co sobie dotąd wyobrażaliśmy okazuje się totalnym kłamstwem. Po przewróceniu ostatniej kartki miałam w głowie totalny mętlik, bo prawda jest taka, że na finiszu Alice Feeney zostawia nas z szeroko otwartymi oczami (żeby nie powiedzieć z rozdziawioną jadaczką) i masą pytań o to jak, dlaczego i w jaki sposób to przegapiliśmy? Nie wiadomo, co tak właściwie było tu prawdą, co kłamstwem i ma się ochotę zacząć czytać tę powieść od nowa, z tą całą wiedzą, analizując wszystkie wydarzenia znacznie dokładniej. Chociaż wiecie... Nie wiem czy po drugiej lekturze nie zostało by tych pytań jeszcze więcej. 

Alice Feeney, Czasami kłamię, Warszawa, Wydawnictwo W.A.B. 2017

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • Gość: [AnnRK] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Mnie też wciągnęła. :)

  • agnes_plus

    Gdy zaczęłam czytać (właściwie słuchać), było świetnie, ale jednak ciągłe zmiany fabuły o 180 stopni zmęczyly mnie bardzo.

  • izusr

    AnnaRK :)

    agnes_plus Bo one są początkowo męczące, ale szybko da się do nich przyzwyczaić, no i mają naprawdę ogromne znaczenie, chyba właśnie dzięki tym zmianom zakończenie aż tak zaskakuje, bo tego się zupełnie czytelnik nie spodziewa ;)

© Czytadełko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci