Menu

Czytadełko

Mysz, która chciała być lwem oraz Koala, który się trzymał - Rachel Bright, Jim Field

izusr

Trafiły ostatnio do nas dwie przecudowne książki: Koala, który się trzymał oraz Mysz, która chciała być lwem. Obydwie wydane w większym formacie, absolutnie przecudownie zilustrowane zawierają interesujące historie, które uczą i bawią, a w dodatku napisane wierszem łatwo wpadają w ucho. Tekstu w niech może niewiele, za to treści pod dostatkiem.

Rachel Bright i Jim Field stworzyli bohaterów, którzy przypadną do gustu każdemu dziecku. Mała myszka mieszkająca u podnóża wielkiej skały, niezauważalna i często deptana przez większe od siebie zwierzęta o niczym nie marzyła tak bardzo jak o tym, by wreszcie zostać dostrzeżoną. Dzień po dniu zazdrościła lwu mieszkającemu na szczycie tej samej skały jego hardości i niepowtarzalnego szyku, kombinując jakby z najmniejszego stworzonka wśród wszystkich znanych jej stworzeń, stać się tym, które poważają wszyscy. Jak dorównać królowi zwierząt, jak poznać tajniki jego wspaniałego ryczenia, a jednocześnie nie stać się smacznym obiadkiem? Czasem, żeby całkowicie zmienić swoje życie, wystarczy odrobina ryzyka. O tym przekonał się także uroczy koala, choć tu ryzyko przyszło jakby jednak samo. Zupełnie przez misia nieproszone. 

Koala był cudowny. Przyjazny, uprzejmy, mięciusi jak podusia, ale jednak jego dni ograniczały się od lat do drzemania, żucia i kurczowego trzymania się ulubionej gałęzi. I choć czasem zazdrościł zwierzętom bawiącym się na ziemi, choć wombat i kangury niejednokrotnie namawiały go na wspólną zabawę, swoje miejsce kochał ponad wszystko i za nic nie chciał się gałęzi puścić. Aż pewnego dnia... nastąpiło wielkie traaaach. Ale o tym jak koala sobie z nim poradził, musicie już poczytać sami. 

Poza tym, że obydwie książeczki są po prostu przecudownie wydane, a ilustracje w nich zawarte ma się ochotę oprawić w ramkę i powiesić na ścianie, to przekazują także ważne wartości. Koala, który się trzymał uczy najmłodszych, że czasem warto opuścić miejsce dobrze nam znane, wyjść ze swojej skorupki, zwyczajnie odpuścić i otworzyć się na wszystkie nowości, które nam życie podsuwa, bo to właśnie one mogą temu życiu nadać lepszy smak. Mysz, która chciała być lwem pokazuje natomiast, że od tego, co na zewnątrz znacznie ważniejsze jest to, co nam w duszy gra i czasem to ci najmniejsi stworzeni są do największych celów, a przede wszystkim, że jeśli się czegoś pragnie z całych sił i z całych sił do tego dąży, to nic nie może stanąć na przeszkodzie, by to osiągnąć.

Polecam z całego serca, myślę, że wielokrotnie będziemy z Bąblem do tych historii wracać. Tym natomiast, którzy pokochali je tak mocno jak ja, spieszę donieść, że w przygotowaniu są Wiewiórki, które nie chciały się dzielić, czyli kolejna książka duetu Rachel Bright i Jima Fielda. Już się nie mogę doczekać. 

Rachel Bright, Jim Field, Mysz, która chciała być lwem, Warszawa, Wydawnictwo Zielona Sowa 2017

Rachel Bright, Jim Field, Koala, który się trzymał, Warszawa, Wydawnictwo Zielona Sowa 2017

© Czytadełko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci