Menu

Czytadełko

Baśnie i legendy polskie - wybór Elżbiety Brzozy

izusr

To książka, którą czytaliśmy w trójkę, bo ilekroć przeczytałam coś tylko Bąblowi, mąż był zły, że nie usłyszał całości musiałam, więc lekturę danej legendy powtarzać. Już samo to powinno być odpowiednią rekomendacją, ale postaram się Was zachęcić jeszcze bardziej.

Opowieści zgromadzone przez Elżbietę Brzozę w Baśniach i legendach polskich przybliżają nam powstanie dobrze znanych miejsc i chętnie wykorzystywanych powiedzonek (takich jak potrzebny jak dziura w moście czy słowo się rzekło, kobyłka u płotu), wyjaśniają pewne zjawiska i opisują znaczące wydarzenia historyczne. Poczytamy więc o tym jak to Lech założył gród książęcy Gniezdno, przyjmując jednocześnie orła białego za godło swego ludu i jak powstał warszawski plac Trzech Krzyży, zwany początkowo Pustelnią Trzech Krzyży. Dowiemy się skąd się wzięły bodące się w południe białe koziołki na wieży poznańskiego ratusza czy przepis na znane w całym kraju toruńskie pierniki, czym tak naprawdę są kawałki bursztynu wyrzucane na brzegi Bałtyku i dlaczego sieje wyciągnięte z wody zawsze są zakrwawione. Znajdziemy tu też opowieści, w których prym wiodą czarownice, syreny, smoki, czorty, utopce i inne fantastyczne stworzenia... Jeśli spojrzymy na te dziwne osobliwości, które spotkać możemy w polskich baśniach i legendach, to zdecydowanie uznać możemy, że mamy się czym pochwalić i wcale nie musimy szukać niesamowitości wśród podań innych krajów. 

W zbiorze Elżbiety Brzozy znalazły się zarówno legendy wszystkim doskonale znane, jak chociażby ta o Warsie i Sawie, Bazyliszku czy Szewczyku Dratewce poprzez te, które znane są lepiej tylko w konkretnych regionach Polski, aż do tych, o których ja po raz pierwszy słyszałam.

Lektura Legend i baśni polskich dla najmłodszych czytelników z pewnością będzie fascynującą przygodą pełną niesamowitych stworzeń, w starszych zaś pewnie obudzi masę miłych wspomnień, przywoła głos babci i dziadka opowiadających o Wandzie, co Niemca nie chciała czy panie Twardowskim, który chciał przechytrzyć diabła. Lub, jak w moim przypadku, sprawi, że przed oczami pojawią się dawno zapomniane sceny ze szkolnych wycieczek, podczas których z zaciekawieniem poznawaliśmy opowieści o Liczyrzepie czy śpiących w Tatrach rycerzach. 

Polecam, to książka, której nie powinno zabraknąć w żadnej biblioteczce.

Elżbieta Brzoza, Baśnie i legendy polskie, Warszawa, Nasza Księgarnia 2016

© Czytadełko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci