Menu

Czytadełko

Polak potrafi, Polka też... czyli o tym, ile świat nam zawdzięcza - Jan Wróbel, Ewa Wróbel

izusr

Mam wrażenie, że ciężko przychodzi nam chwalenie się czymkolwiek, nie do końca radzimy sobie z przyjmowaniem komplementów i w ogóle łatwiej nam się krygować niż wypiąć pierś do przodu. To chyba cecha ludzi w ogóle, ale my Polacy... no cóż. My po prostu uwielbiamy spuszczać głowę i roztrząsać porażki, zapominając zupełnie o naszych osiągnięciach. Jakich znowu osiągnięciach, zapytacie? Otóż Jan i Ewa Wróbel pokazują, że jest ich całkiem sporo i jako naród możemy czuć się naprawdę dumni.

Okazuje się, że wielcy Polacy to nie tylko Curie-Skłodowska, Kopernik i Korczak, choć i o nich przeczytamy w tej książce. Ale pierwsze aparaty kinematograficzne i pierwszy na świecie tranzystorowy analizator równań różniczkowych* (albo jak kto woli - komputer) to też twory Polaków! Genialni aktorzy, świetni piłkarze, najlepsi agenci, wybitni kompozytorzy, najwytrzymalsi alpiniści, reżyserzy, których świat nam zazdrości... Naprawdę jesteśmy wielcy! 

Jan i Ewa Wróbel pokazali Polaków żyjących w różnym czasie, zajmujących się różnymi rzeczami i osiągających wielkie rzeczy w naprawdę rozmaitych kategoriach. Jeśli nie znacie jeszcze animacji Tomasza Bagińskiego ani kompozycji Krzysztofa Komedy, jeśli takie nazwiska jak Abakanowicz, Wilimowski czy Żmichowska nic Wam nie mówią, to przede wszystkim sięgnijcie po Polak potrafi, Polka też..., a potem oglądajcie, słuchajcie i po prostu szukajcie dalej.  

Kolejna publikacja z serii Historia Polski 2.0 to krótkie rozdziały, ukazujące sukcesy naszych rodaków w sposób skondensowany, przystępny i lekki, a często również zabawny. Natomiast miła dla oka forma wydania, pełna kolorów, obrazków, króciutkich komiksów sprawia, że wiedzę przekazywaną przez autorów znacznie łatwiej się przyswaja.

Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to zdecydowanie nie podobały mi się wstawki z forów internetowych, które na ogół nic nie wnosiły, w dodatku raczej nie są prawdziwe, a stworzone zostały chyba wyłącznie na potrzeby książki, więc jak dla mnie nie miało to większego sensu. Ale to już właściwie czepialstwo na siłę.

Jan Wróbel, Ewa Wróbel, Polak potrafi, Polka też... czyli o tym, ile świat nam zawdzięcza, Kraków, Znak 2015

*s. 65

© Czytadełko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci