Menu

Czytadełko

Świadek - Robert Rient

izusr

Kiedyś Łukasz Zamilski. Dziś Robert Rient. Wcześniej świadek Jehowy, dziś człowiek, który wyrwał się z tego środowiska. W międzyczasie mężczyzna zagubiony, poszukujący, żyjący w strachu, niepewności, ze wstrętem do samego siebie, otaczającego go świata, wspólnoty, w której przyszło mu żyć.

Świadkowie Jehowy nie chcą rozmawiać. Nie po to pukają do obcych drzwi. Przyszli nawracać. Nie są zainteresowani innym od własnego sposobem myślenia, oni znają prawdę. Teraz, wytrenowani na zebraniach, użyją wszystkich narzędzi i środków, by do prawdy zaprowadzić innych. Zrobią to z uśmiechem, życzliwie, rozumiejąc każdy problem, który dręczy człowieka dopóty, dopóki się nie ochrzci*.

Chodzą od drzwi do drzwi, próbując nauczać, przekonać do swoich prawd, a czasami po prostu wywołać jakiekolwiek zainteresowanie. Nawiązać relację, by wrócić i zachęcić tego, u którego w końcu pojawił się błysk zrozumienia w oku, by do nich dołączył. Często drażnią, czasem są zbyt nachalni, ale prawda jest taka, że większość z nas zupełnie nie zwraca na nich uwagi. Odwraca wzrok, odkłada słuchawkę domofonu, zamyka drzwi przed nosem. Łukasz Zamilski prowadzi nas za kulisy świata świadków Jehowy, który przeraża, wstrząsa i każe się zastanowić dlaczego nadal jest ich tak wielu. Czułam się jakbym dostała obuchem w łeb czytając o tym, jak dwunastoletnie dziewczynki umierały odmawiając transfuzji krwi, która mogłaby je uratować. Nie wierzyłam, że można odciąć się od dziecka dlatego, że postanowiło odejść od wspólnoty. Nie mogło do mnie dotrzeć, że ze zbliżenia, pocałunku, trzymania za rękę, można się tłumaczyć przed komitetem sądowniczym składającym się z trzech braci starszych**, którzy mogą pytać o najintymniejsze szczegóły.

Jeśli urodzisz się w rodzinie świadków po prostu musisz się dostosować. Przyjąć tę religię, ich prawdy, ten sposób życia. Czuć się wykluczonym ze środowiska, odstającym od rówieśników, a później zagubionym, gdy zaczyna do Ciebie docierać, że chcesz od życia czegoś więcej, że może zasady, w które wierzyłeś od zawsze, zakazy, które Ci od zawsze wpajano warto w końcu odrzucić, by nie zamknąć się tam, skąd nie będzie już ucieczki. O tym wszystkim pisze Rient, przeplatając swoje spojrzenie ze szczerymi, a czasem bardzo intymnymi wyznaniami Łukasza oraz ze stopniowym odkrywaniem szczegółów z życia świadków Jehowy. 

Świadek to wstrząsająca opowieść nie tylko o środowisku, o którym niewielu z nas wie coś więcej, coś ponad stworzone przez nas samych wyobrażenia, ale chyba przede wszystkim historia człowieka, który w pewnym momencie się zwyczajnie gubi w tym świecie. Świecie, w którym każdy czegoś wymaga, a nie wszystkie wymagania można spełnić. W którym próbując się dostosować do większości zaczynamy tracić samych siebie. W którym własne potrzeby giną po drodze do zadowolenia innych. Opowieść o dojściu do tego krytycznego momentu, gdy trzeba znaleźć w sobie ogromne pokłady siły, by nie był to moment ostatni.

Polecam, choć nie będzie to łatwa przeprawa. 

Robert Rient, Świadek, Warszawa, Dowody na Istnienie 2015

*s. 163

**s. 101

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • kultur-alnie

    Kilka dni temu wypożyczyłam tę książkę z biblioteki i liczę na bardzo dobrą lekturę. Po tym, co piszesz, wnioskuję, że raczej nie spotka mnie rozczarowanie.

  • biznesw5minut

    Mam nadzieję, że się nie rozczaruję. Dzisiaj dotarła do mnie książka i zabieram się za czytanie wieczorem ;)

  • izusr

    kultu-ralnie Myślę, że nie powinnaś i z niecierpliwością wyczekuję notki :)

    biznesw5minut Mam nadzieję, że to była dobra lektura :).

© Czytadełko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci