Menu

Czytadełko

Bo dawno nie było...

izusr

...żadnego konkursu. Pora więc coś z tym zrobić. Z okazji bez okazji i dzięki księgarni internetowej Gandalf mam dla Was bon o wartości 40 zł do wydania na dowolną książkę z ich oferty (a jak dobrze pokombinujecie, to pewnie i na dwie ;)).

Czas macie do 14 września, wyniki ogłoszę następnego dnia i zamieszczę w tym wpisie. A żeby nie było zbyt prosto, to proszę napiszcie na jaką książkę przeznaczylibyście bon, gdyby trafił właśnie do Was i dlaczego właśnie na nią. 

Powodzenia! :))

16 września

Przede wszystkim dziękuję Wam za tak liczny udział w konkursie i wszystkie, wszyściutkie odpowiedzi. Jest mi strasznie przykro, że mam tylko jeden bon do oddania, tym bardziej, że wielu z Was wybierało książki, które sama bym chciała przeczytać albo takie, które już czytałam, szalenie mi się podobały i chciałabym, by trafiły do jak największej liczby osób. Niestety, bon mam jeden, wybór był ciężki, stąd też ta mała obsuwa czasowa. Żeby jednak nie przedłużać ogłaszam wszem i wobec, że bon poleci do lulumarquez, za odpowiedź:

Gdybym dostała taki bon, z pewnością przeznaczyłabym go na piękne wydanie "Tajemniczego ogrodu" (wydawnictwa Buchmann albo Vesper). Dlaczego? Otóż...

Przez tę furtkę przechodziłam kiedyś sama,

przypadkiem natrafiwszy na nią dłonią drżącą.

Patrzyłam jak z papieru przestrzeń się wyłania

- zielona, napełniona myślą jaśniejącą.

Nigdy nie miałam tej furtki na własność,

zawsze szukać jej musiałam pełna napięcia,

czy wśród zimnych, ciemnych bibliotecznych półek

mchem nie zarosła, na głucho zamknięta.

Dziś trzymam w swej dłoni małą dłoń chłopięcą,

ufną, ciepłą, podaną w jego oczu błękicie.

I cóż cenniejszego mogę mu wskazać, niż tę furtkę, 

nim na dobre zanurzy się we własne życie...

Gratuluję i proszę o kontakt na mojego maila ;)

Komentarze (43)

Dodaj komentarz
  • Gość: [asymaka] *.sta.asta-net.com.pl

    Jest jedna książka, którą szczególnie chciałabym przeczytać. Już od pewnego czasu marzy mi się powieść z gatunku tych, które należą do moich ulubionych - dotycząca II wojny światowej. To "Lalki z getta", już sam tytuł jest wielce wymowny,wzrusza i pobudza moją wyobraźnię. Obraz wojny postrzegany przez dziecko, istotę niewinną i bezbronną jest dla mnie zawsze niebywale istotny, mogę tu wymienić Dziennik Anny Frank, czy Romę Ligocką i jej "Dziewczynkę w czerwonym płaszczyku", czy ostatnio przeze mnie czytaną "Dziewczynkę w zielonym sweterku", Krystyny Chiger, na podstawie której nakręcono "W ciemności". To dla mnie książki, które pozostają w sercu na zawsze, o których pamiętam, które uważam za szczególnie warte uwagi i pamięci. A żeby było razem 40 zł dobrałabym coś dla moich maluchów, o! Na przykład to: Przedszkolak uczy się czytać. Pierwsze kroki w nauce czytania - PRACA ZBIOROWA
    Przedszkolak uczy się czytać. Pierwsze kroki w nauce czytania
    Książeczka edukacyjna z naklejkami (miękka), bo mój synek niebawem powinien zacząć przygodę z literkami :) Pozdrawiam serdecznie :)

  • Gość: [przeczytajka] *.cdma.centertel.pl

    "Dworek pod Lipami" Anny Szepielak, ponieważ kiedyś chciałabym zamieszkać w takim dworku...

  • enga

    Jako że książek nie kupuję, to proszę o docenienie, że złamałabym się po 1,5-rocznej przerwie :>

    Kupiłabym "Legion" Cherezińskiej. Dlaczego? Bo chyba wszyscy już wiedzą, że uwielbiam książki tej autorki, brakuje mi tylko tej. A nie mam na nią kasy i mieć nie będę jeszcze kilka miesięcy :( A te 40 zł pozwoliłoby mi ją kupić za grosiki! Liczę więc bardzo, bardzo, bardzo na to, że szczęście się do mnie uśmiechnie w końcu w jakimś konkursie!

  • Gość: [nasturia] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jest całe mnóstwo książek, które chciałabym przeczytać. Takie, które mam w domu, ale brak mi czasu, i takie, których nie mam, a bardzo bym chciała mieć, i na które wiem, że znalazłabym czas mimo wszystko, bo muszę. Już dzisiaj pisałam o tym, że jestem zachłanna na książki, teraz mogę to tylko spokojnie potwierdzić :) Teraz moja zachłanność kieruje się bardzo w stronę Annabel Pitcher "Moja siostra mieszka na kominku". I tak, to jest właśnie taka książka, którą muszę przeczytać. Ja swoją tragedię związaną ze stratą brata przeżywałam jako dorosła kobieta i już matka, co wcale nie znaczy, że było mi łatwiej. Oczywiście mój brat nie zginął w zamachu bombowym, na Jego śmierć mogliśmy się wszyscy przygotować, ale to chyba nie jest możliwe, bo nadzieja na to zwyczajnie nie pozwala. Do dziś nie pogodziłam się z Jego odejściem. I wcale nie chciałabym pogłębiać swojej tragedii taką tematyką, raczej chcę przeczytać książkę, gdzie mogłabym odnaleźć odpowiedzi na swoje pytania dotyczące życia po stracie bliskiej osoby. Chcę dowiedzieć się, jak inni radzą sobie w takich okolicznościach. Poza tym, przeczytawszy recenzje tej książki, jestem jej zwyczajnie ciekawa :)

  • Gość: [Soulmate] *.dynamic.chello.pl

    Jedna książka, maksymalnie dwie? To boli! Mogę podać całą listę tytułów ale znając życie, gdybym wygrała, kupię jeszcze coś innego :D Ale tak myśląc dłuższą chwilę to albo kupiłabym 3. część "Gry o tron" albo... Karpowicza "Balladyny i romanse". Czytam aktualnie jego "Cud" i jestem zauroczona tą plątaniną słów :)

  • Gość: [ktrya] *.dynamic.chello.pl

    Pierwsza książka, jaka przychodzi mi na myśl, to "Kobieta w lustrze" Erica-Emmanuela Schmitta. Choć ostatnio postanowiłam nie kupować beletrystyki, która po jednym przeczytaniu stoi i kurzy się na półce (jeśli nie wędruje wśród znajomych), to książki tego francuskiego pisarza chciałabym zebrać wszystkie, część może w oryginale, co zmotywowałoby mnie do szlifowania francuskiego. A że "Kobiety..." jeszcze nie czytałam, to przy zakupach poszłaby na pierwszy ogień. ;)

  • Gość: [Iwona] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Zdecydowanie przeznaczyłabym ten bon na książkę o Papuszy A. Kuźniak. Uwielbiam auto- lub biografie...ale nie takie plotkarskie, tylko ksiązki o ludziach zdeterminowanych. Kiedy czytam recenzje wspomnianej pozycji, wydaje mi się, że taka właśnie była Bronisława Wajs....Romka, która "na wyżyny" doszła własną ciężką pracą (sama nauczyła się czytać i pisać) a dodatkowo okupiła to odrzuceniem przez swój naród. Mimo cierpień i upokorzeń pozostała sobą.....Życiorys takich ludzi daje mi zawsze do myślenia: zastanawiam się, czy nie za łatwo mi wszystko przychodzi, co zrobiłabym na ich miejscu itd. Takie książki wzbogacają i uwrażliwiają:) Eh, marzy mi się "Papusza":)

  • Gość: [Lena] *.dynamic.chello.pl

    Wybór jest przytłaczający, kiedy się wybiera z tak szerokiej oferty. I kiedy chciałoby się książek co najmniej kilka, a trzeba się ograniczyć do jednej. I tym sposobem po długiej, wyczerpującej i niezmiernie bolesnej selekcji wybrałam "Eli, Eli" Wojciecha Tochmana (z fotografiami Grzegorza Wełnickiego ). Co prawda książka wychodzi dopiero 9 października, ale w zasadzie czekam na nią już kilka miesięcy, więc jeszcze jeden nie zrobi ogromnej różnicy. Najwyżej będę siedzieć jak na szpilkach, obgryzać paznokcie, wiecznie zapominać, gdzie zostawiłam telefon i mylić imię mojego chłopaka. Bo (wstydliwie i lekko się rumieniąc) muszę przyznać, że się trochę kocham, potajemnie i platonicznie, w Wojtku Tochmanie. Pozwalam sobie na tę spoufalającą się formę, bo już się chyba pogodziłam, że to będzie miłość niespełniona. On kiedyś powiedział, że chciałby tak pisać, żeby czytelnik stracił tą pewność, że jest bezpieczny i nietykalny, żeby zdał sobie sprawę, że jego to też może spotkać. I ja w jego książkach, w jego lapidarnym stylu, w jego przerażających historiach, ja czuję w tym te emocje i jest mi z tym okropnie niewygodnie, źle mi jest, uwiera mnie, chciałabym krzyczeć, zrobić coś, nie być bezradna, popłakać się, wyrzucić to wszystko z siebie. I to jest ogromna siła jego pisania, bezcenny ciężar. Czy to nie jest wystarczająca rekomendacja dla jego nowej książki?

  • Gość: [Dada] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Kopiłbym "Pięćdziesiąt twarzy Greya" - tak, właśnie to. Dlaczego? Chciałbym się dowiedzieć, o co to całe halo, ale po pierwsze nie wydam własnych, ciężko zarobionych pieniędzy na tę pornoliteraturę, a po drugie kolejka w bibliotece jest taka, że chyba przez najbliższe dwa lata będę musiał czekać. Tak że myślę, że ewentualny bon załatwiłby sprawę ;)

  • mbmm

    Kupiłabym "Psy z piekła rodem" Joanny Sędzikowskiej. Przeczytałam tę książkę już ze 4 razy w całości i mnóstwo razy podczytywałam fragmenty, ale po 3 miesiącach musiałam oddać do biblioteki. A ta książką do zdecydowanie coś, co muszę mieć na półce i pod ręką:-)

  • grendella

    Ja na pewno dorzuciłabym trochę i kupiła "Hyperiona" i "Upadek Hyperiona" Dana Simmonsa. Po przeczytaniu "Drooda" tego samego autora, nie mogę się opędzić od myśli, że muszę, po prostu muszę, sięgnąć po inne jego powieści. Zaczynam popadać w obsesję i tylko wygranie tego bonu może mnie uratować przed obłędem. Wiesz, wybór należy do Ciebie ;)

  • Gość: [DoXxil] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ile jest pięknych, warych przeczytania książek! Wybrać tę jedyna to nie lada wyczyn godny prawdziwego herosa. Nie umiałabym sie chyba zdecydowwać. Chociaż nie. Jest ksiażka, której okładka zaparła mi dech w piersiach, a opis z tyłu tylko pogłębiło pragnienie posiadania jej. Jaka lektura spedza mi sen z powiek? To ''Tam gdzie spiewaja drzewa''.

  • Gość: [magsi] *.dynamic.chello.pl

    Zaczęło się niewinnie, od "Mistrza i Małgorzaty". Potem szybko nadrobiłam historię Rosji, wyszukiwałam kolejne tytuły, których akcja toczy się w Moskwie. Wpadłam po uszy, a nastolatką już nie jestem.
    Do tej pory nie sięgałam po "Moskwę - Pietruszki", bo bałam się, że odczaruje obraz, który mam w głowie. Od znajomych wiem, że ta książka jest zupełnie inna od tych, po które sięgałam wcześniej. Biorąc jednak pod uwagę, że repertuar mi się wyczerpuje... myślę, że już czas ją zdobyć :-)


    magdaanna89[at]gmail.com

  • Gość: [Bazyl] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Chciałbym kupić Starszemu zbiór wierszy Tuwima, bo wstyd przyznać, ale do tej pory jechaliśmy na pożyczkach. No i klops, bo jest kilka wydań, które bym chciał mieć, a kabza jedna i pustawa. Te 40 PLN wystarczy na dwa (Siemaszko i de Latour), a już "Tuwimowo", "Pana Maluśkiewicza" i, jak będzie, dodruk z Wytwórni, sfinansuję sam :D

  • Gość: [Nigrum] *.adsl.inetia.pl

    "Filozofia przypadku. Kosmiczna fuga z preludium i codą"
    Mój numer jeden jednak... drogi:) Bon o wartości 40 złotych mi nie wystarczy... jak każdej osobie tak lubującej książki jak ja.
    A może "Odtrutka na optymizm"? Tytuł sam się broni. Peter Watts... znakomity pisarz - "Ślepowidzenie" również znajduję się na ostrzu mojego wiecznie głodnego widelca;)
    Wspomnę też o "Papierowych Miastach" Johna Greena. Pragnienie niepojęte , bo gdy czytam to co wyjdzie z pod pióra tego mężczyzny znikam w rzeczywistości jak Alicja w swojej Krainie Czarów...
    "Hartland pieszo przez Amerykę" - wprost dzika chęć posiadania :)
    Wycieczki napędzane siłą własnych nóg...Marzenia, marzenia,marzenia...

    Tak odnośnie blogu- strona graficzna- cudeńko...

  • Gość: [nieidentyczna] *.xdsl.centertel.pl

    Gdyby tylko ten bon trafił w mojej ręce, kupiłabym książkę, która na mojej czytelniczej liście "chciejstw" znajduje się nieprzerwanie od ponad półtora roku! Aż mi głupio, że do tej pory jej nie kupiłam. Podobno jest świetna. Wierzę w to z całego serca, lecz mim wszytko, zawsze dawałam się skusić na coś innego, coś, co przed chwilą zauważyłam lub coś, co dopiero zostało wydane. Nie potrafię oprzeć się książkom.
    Cóż, jaki jest tego rezultat? "Submarino" Jonasa T. Bengtssona - nadal nie zasiliło mojej półki. Szkoda, a teraz naprawdę przypadłoby się ją uzupełnić. Właśnie ubyło mi parę książek (kilka pozycji podarowałam bibliotece), a nie lubię, gdy są luki w mojej domowej biblioteczce. O wiele lepiej wygląda, gdy ksiązek jest za dużo - niż gdy jest ich za mało...Zresztą KSIĄŻEK NIGDY DOŚĆ!!!

    Pozdrawiam serdecznie :)

  • agnes_plus

    Hm, dla mnie... "Księga rymowanek. Przewodnik dla logopedów i nauczycieli". Przydałaby mi się w pracy z córką. :)

  • Gość: [Tala] *.skierniewice.vectranet.pl

    Ciężko jest wybrać, bo jest naprawdę sporo książek jakie chciałabym mieć. Jednak tym razem postawiłabym na powieść "Wściekły" Ricka Reeda. Dlaczego akurat ta? Powód jest prosty. Moja mama uwielbia takie "mordercze klimaty", a ta książka już od dawna ją ciekawi :) Więc byłaby ona od tak, miłym podarunkiem na poprawę nastroju dla mojej rodzicielki :P

  • Gość: [kwiatusia] *.toya.net.pl

    "Burza słoneczna" Asa Larsson; po pierwsze dlatego, ze uwielbiam serię z komisarz Anne Marie Mella oraz prokurator Rebece Martinsson - a to jest pierwsza, brakująca część ich historii, początek ich znajomości oraz ich pierwsze wspólne śledztwo. A po drugie dlatego, że to jest ''światowy bestseller, polecany przez Oprah Winfrey - autorkę zestawienia "Kryminały, które każda myśląca kobieta powinna przeczytać" i wydaje mi się, że spełniam to kryterium :D
    kwiatusia1@gmail.com

  • Gość: [kate224] *.ssp.dialog.net.pl

    A w planach mam "Wiosną na ulicy Czereśniowej". Zresztą cała seria jest przecudna. To książki dla dzieci, bardziej do oglądania niż do czytania. My w domu mamy na razie "Zimę na ulicy czereśniowej" i obejrzeliśmy ją całą wiele wiele razy. Opowiedzieliśmy sobie przy tym mnóstwo historii! Pomysł tych książek polega na tym, że długo długo się nie nudzą, można do nich powracać wielokrotnie i zauważać coraz to nowe szczególiki. Polecam wszystkim rodzicom i ich dzieciom:)

  • Gość: [narr] *.polanica.vectranet.pl

    Alpha Female, Mateusza Grzesiaka. Ten autor jest najpopularniejszym w Polsce (chociaż obecnie mieszka za granicą) couchem i pomaga ludziom odnaleźć wiarę w siebie i generalnie uczy jak żyć żeby być szczęśliwym. No to ja bym chciała jego książkę, żeby mi powiedziała jak się ogarnąć i być szczęśliwą...
    /pozdrawiam, monisia

  • jolunia55

    Uwielbiam książki biograficzne.Mam ogromną ochotę na książkę,która napisała żona cudownego,nieżyjącego niestety już aktora Macieja Kozłowskiego pani Agnieszka Kowalska.Książka nosi tytuł-Czas na mnie. Opowieść o Maćku Kozłowskim.Pozdrawiam Jola
    jolunia559@wp.pl

  • Gość: [jezyna122] *.adsl.inetia.pl

    chciałabym kupić, ( i jeszcze dołożyć muszę :)" Kapelusz cały w czereśniach" O. Fallaci. Marze o niej od dawna, ale niestety, suma spora. Uwielbiam takie wielopokoleniowe sagi, a autorka znana jest z rzetelności przedstawiania faktów. Chciałbym móc założyć kapelusz usiąść na polanie i chłonąć...a dodatkowo poznać historię Włoch czasów Napoleona, Garibaldiego, Wiktora Emanuela II ponieważ jestem całkowitą abnegatką w tej dziedzinie

  • Gość: [jezyna122] *.adsl.inetia.pl

    pyzikenator@gmail.com :)) pozdrawiam

  • Gość: [Thrish NeedLove] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Z pewnością zaczełabym nową przygodę z pisarzem-legendą, bo kilku takich dorobku jeszcze nie poznałam, jak np.: Carlos Ruiz Zafón, Éric-Emmanuel Schmitt czy John Ronald Reuel Tolkien. :)

    thrish10213@gmail.com

  • Gość: [Lia] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Za wygraną kupiła bym "Angelfall". A przyczyna jest prosta, okropnie chciałabym mieć tę książkę na własność. Niestety nie posiadam w tej chwili funduszy, a wymienić nikt się nie chce choć pytałam się już miliona osób. Tak więć jestem zdesperowana, a ten konkurs daje mi maleńką nadzieję ;)

  • Gość: [nika] 83.238.5.*

    Matko i córko,jest tyle książek,których pragnę...Ale..nowa Chmielewska wyszła,więc na pewno "zbrodnia w efekcie" trafiłaby na półkę:)

  • Gość: [weronika] *.internetdsl.tpnet.pl

    Ostatnie rozdanie Wiesława Myśliwskiego- bo autor to arcymistrz słowa
    wiki03@gmail.com!

  • Gość: [Karola] 95.174.49.*

    16 września br. premierę będzie miała książka Philippy Gregory Uwięziona królowa, która jest kolejną częścią cyklu tudorowskiego. Autorka opisuje losy Marii Stuart, królowej Szkocji, kuzynki sióstr Elżbiety i Marii Tudor. Posiadając całą kolekcję cyklu tudorowskiego i serię wojny Dwu Róż, nie wyobrażam sobie swojej biblioteczki bez tej pozycji. Moim drugim wyborem, o ile cena za książkę P.Gregory nie byłaby wyższa niż proponowana przez wydawnictwo Książnica, byłby e-book Pamięć Przewodnik technik doskonalenia. Wybrałam ten e-book, bowiem na każdym etapie życia trzeba się rozwijać, a tylko skutecznie ćwicząc pamięć jesteśmy wstanie udoskonalić, to co wymaga zmian.

    Pozdrawiam
    Karolina
    e-mail kkkarolaaa@o2.pl

  • Gość: [poczytajka] *.prnet.pl

    Ja poluję na reportaże Czarnego: "Światu nie mamy czego zazdrościć" Demick i "Zabójcę z miasta moreli" Szabłowskiego . Seria "Reportaż" jest moją ulubioną serią (obok czarnego "Orient Expressu"), a tytuły wybrałam ze względu na ciekawość opisywanej rzeczywistości (Korea w pierwszym przypadku) oraz osobę autora (Szabłowski - własnie przeczytałam jego reportaż w "Made in Poland" i chcę więcej). Na razie ciułam punkty Payback, żeby je wymienić na książkę, ale póki co starczy mi na około 100 stron, więc bon przygarnęłabym chętnie :)

  • Gość: [Edyta Ch.] *.internetdsl.tpnet.pl

    Są książki, które nie wystarczy przeczytać i oddać, ich miejsce jest w naszym sercu, a żeby można było do nich wracać jak najczęściej, powinny znaleźć się w domowej biblioteczce. Taką właśnie książką jest "Wyznaję" Jaume Cabre! Porywa, wzrusza, zachwyca, ubogaca, łapie w sidła...tak bardzo chciałabym ją mieć! Bo wiem, że te sidła nie sprawiłyby mi bólu, a satysfakcję. Wiem, że nie tylko ja bym się wzbogaciła, ale i cała moja rodzina, bo każdy na jej kartach znajdzie coś dla siebie. Nie musiałabym marzyć o podróżach w czasie i przestrzeni, bo Cabre porwałby mnie do Hiszpanii, Rzymu, Berlina i Paryża...przez siedem wieków historii...czy może gdzieś znaleźć lepszą naukę, lepszy przewodnik? Szczerze wyznaję - bardzo pragnę tej podróży w inny świat!

  • Gość: [werka07] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Bon przeznaczyłbym na książkę Pan Lodowego Ogrodu t. 4. Przeczytałam trzy poprzednie tomy i bawiłam się przy tym świetnie. To wspaniała porcja fantastyki przygodowej okraszona świetnymi dialogami, humorem i naprawdę zaskakującą fabułą. Od wydania ostatniego tomu, wieńczącego całą przygodę minęło już trochę czasu, ale ja wciąż nie zdołałam wyłuskać z budżetu kwoty, która pozwoliłaby mi poznać zakończenie tej sagi. Ten kto był kiedyś w podobnej sytuacji i nie mógł, z różnych powodów, przeczytać ostatniego tomu ulubionej serii, ten wie co się wtedy czuje.Teraz nadarza się okazja na załatanie tej literackiej wyrwy w moim księgozbiorze i grzechem byłoby jej nie wykorzystać ;)

  • Gość: [deliberat] *.internetdsl.tpnet.pl

    Byłem kilka lat temu na spotkaniu ze wspaniałym pisarzem - Wiesławem Myśliwskim. Kupiłem "Widnokrąg", aby zdobyć autograf, nie znałem jeszcze wtedy jego twórczości, choć słyszałem o nim wiele, gdyż pochodzimy z tych samych okolic. Gdy przeczytałem książkę zachwyciłem się, czułem się jakbym wraz z nim spacerował ulicami Sandomierza, słyszał echo rozmów w kościele św. Jakuba, wdrapywał się zmęczony po krętych schodach na Starówke...niesamowite jak On potrafi skłonić człowieka do wspomnień, refleksji, przywrócić wiarę w polskie piśmiennictwo!
    Dlatego, gdybym mógł wykorzystać bon bez namysłu kupiłbym "Ostatnie rozdanie". Jestem pewny, że nowa powieść Myśliwskiego zadowoli mój nieco wybredny gust ;)

  • Gość: [Anita] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Cóż, ciężko się zdecydować na jedną książkę, podczas, gdy ta księgarnia oferuje tyle interesujących pozycji. Myślę jednak, że wybrałabym albo "Więźnia Labiryntu" James'a Dashner'a, albo "Niezgodną" Veronici Roth.
    Należę do młodej grupy miłośników książek i praktycznie dopiero wkraczam w ten świat pasjonujących, porywających serca czytelników na całym świecie publikacji. Od początku jednak zawładnęły moim serduchem powieści dystopijne/antyutopijne. Zakochałam się bez pamięci w "Igrzyskach Śmierci" i jestem naprawdę ciekawa tych dwóch książek, ze względu na to, jak gorliwie są do "Igrzysk" porównywane. Oprócz zamiłowania do tego rodzaju literatury, myślę, że ciągnie mnie do tych pozycji tez fakt, że bohaterowie są właściwie ludźmi mniej więcej w moim wieku, co pozwala mi się z nimi utożsamiać i patrzeć na te wszystkie wydarzenia z ich perspektywy, co czyni czytanie jeszcze bardziej fascynującym zajęciem :)
    anitka.lal@interia.pl

  • Gość: [Luniaczek] *.fastnet.pl

    Ja wydałabym ten bon na "Opowieści ze świata wiedźmina" antologię rosyjskich autorów. Rosyjska fantastyka stoi na bardzo dobrym poziomie, a wiedźmina bardzo kochają, niestety książka jest dla mnie za droga...
    Pozdrawiam

  • Gość: [Jolanta] *.pro-sys.pl

    Bardzo chciałabym zakupić "Dom na krawędzi" Marii Nurowskiej. Mam wszystkie książki tej autorki, oprócz właśnie wyżej wymienionej.
    Bardzo lubię styl, realność, odwagę w podejmowaniu trudnych tematów.
    Wątki wojenne wplecione w bardzo interesujący sposób w treść.Maria Nurowska robi to bardzo delikatnie, a zarazem z całym dramatyzmem uczuć.
    Jej relacje typy kobieta - mężczyzna, kobieta - dziecko są świetnie przestawione w każdej napasanej przez Nią książce.
    Pozdrawiam serdecznie "Książka jest niczym ogród..." i Księgarnie internetową "Gandalf"
    Jolanta Mach

  • giffin

    Moja odpowiedź może być tylko jedna: "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety", bo po pierwsze uwielbiam autorkę, czyli Swietłanę Aleksijewicz, za jej sposób opowiadania o świecie (każdego ruszy), po drugie jestem uzależniona od serii Reportaż (:)), a po trzecie i najważniejsze: ten konkretny tytuł ma w sobie coś niesamowitego. Czytasz go i już wiesz, że to nie jakaś pierwsza lepsza lektura, o której szybko zapomnisz.

    Pozdrowienia :)

  • dizzuchna

    Gdyby w moje łapki gandalfowy bon trafił,
    To długo w moich włościach by nie zabawił -
    Od razu zamówiłabym książkę ciekawą:
    "Przeglądem Końca Świata"* potocznie zwaną.

    Dlaczego akurat ją? Tak sobie myślę,
    Że dzięki niej ratunek na koniec świata obmyślę -
    Bo w końcu przedstawia losy 2014 roku,
    A on już niebawem! On już w pół kroku!

    Ponadto lubię książki o przetrwaniu,
    Gdzie ludzkie wartości ulegają zachwianiu.
    Dlatego chcę wiedzieć, co dla ludzkości się szykuje -
    Apokalipsa powoli swe buty już sznuruje...

    *"Feed. Przegląd Końca Świata" - Mira Grant

    Pozdrawiam serdecznie! :)

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jest jedna książka, o której marzę i która jest mi teraz koniecznie do przeżycia potrzebna. To pewien niezbędnik dla rodziców "Sposób na trudne dziecko" Artura Kołakowskiego i Agnieszki Pisuli. Pisze to mama, która poświęciła całą swą energię i ogrom wolnego czasu pewnemu małemu urwisowi. A on wcale nie dostrzega promiennego dzień dobry o poranku, nie zauważa uśmiechu ani łez na twarzy swej rodzicielki, za to widzi miłość, tę bezwarunkową, którą szarmancko wykorzystuje nie zwracając uwagi na zadawane rany. To jest powód, dla którego książka koniecznie powinna trafić w me ręce.
    Justka

  • Gość: [lulumarquez] *.revdns.metroplay.pl

    Gdybym dostała taki bon, z pewnością przeznaczyłabym go na piękne wydanie "Tajemniczego ogrodu" (wydawnictwa Buchmann albo Vesper). Dlaczego? Otóż...

    Przez tę furtkę przechodziłam kiedyś sama,
    przypadkiem natrafiwszy na nią dłonią drżącą.
    Patrzyłam jak z papieru przestrzeń się wyłania
    - zielona, napełniona myślą jaśniejącą.

    Nigdy nie miałam tej furtki na własność,
    zawsze szukać jej musiałam pełna napięcia,
    czy wśród zimnych, ciemnych bibliotecznych półek
    mchem nie zarosła, na głucho zamknięta.

    Dziś trzymam w swej dłoni małą dłoń chłopięcą,
    ufną, ciepłą, podaną w jego oczu błękicie.
    I cóż cenniejszego mogę mu wskazać, niż tę furtkę,
    nim na dobre zanurzy się we własne życie...

  • Gość: [Martyna Mosley] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jest na tym świecie książka taka, która komuś może wydać się byle jaka.
    Lecz ja dobrze znam swoje potrzeby, kiedy nie wiem co czytać to już pół biedy.
    Zdobyć pragnę wszystko, co papierowe wydane zostało, a przecież nie jest tego zbyt mało.
    I tak przed biblioteką mą stoję, i patrzę na te wszystkie me zwoje.
    Duma ze mnie zewsząd wycieka, czas na czytaniu szybko ucieka.
    Nudzić się nie mam kiedy, a gdy zabraknie książek, co wtedy?
    Czy czytać mam wszystko od początku, chyba odchodzę od głównego wątku.
    Bon mi na książki oferujesz, czyż mi go z dobroci serca ofiarujesz?
    Pytasz się, na co go wykorzystam, bo z pewnością z niego skorzystam.
    Wtem ja w głowę zachodzę, wzdłuż szafy z książkami chodzę.
    I myślę, i patrzę.
    Czy czegoś mi jeszcze brakuje, może jakąś stratę sobie powetuję?
    Do głowy powieść mi niemała przychodzi, serce mi do gardła podchodzi.
    Tak to ona właśnie jest, już z daleka woła mi cześć.
    To właśnie jej potrzebuje, to właśnie jej mi brakuje.
    Książki nie do kieszeni, bo to 3w1, czyli Władca Pierścieni.

    martynag.1990@wp.pl

  • grendella

    Gratuluję! Wcale się nie dziwię, że wybrałaś akurat ten wpis :)

  • Gość: [lulumarquez] *.revdns.metroplay.pl

    Dziękuję! :)

Dodaj komentarz

© Czytadełko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci