Blog > Komentarze do wpisu

Ludzie są absolutnie niesamowici!

Na początku grudnia miałam okazję brać udział w wymiance książkowej organizowanej przez Ulę. Była to pierwsza tego typu wymianka. Zrobiłam więc paczkę, która miałam nadzieję, przyniesie wiele radości osobie obdarowywanej (a ile mnie tej radości przyniosło samo pakowanie, o ludzie ;)), wysłałam... a swojej nie zobaczyłam do tej pory. Jednakże okazało się, że te pewne opóźnienia spowodowane są bardzo poważną chorobą dziecka, więc nie miałam do nikogo pretensji, no bo i o co? Czekałam cierpliwie, aż niedawno dostałam maila od organizatorki z pewnym linkiem do którego odsyłam (tutaj). Własnym oczom nie wierzyłam, przysięgam. I szczerze, dalej ciężko mi w to wszystko uwierzyć. Bo wiecie ja dużo mogę zrozumieć, a moja wiara w ludzi jest właściwie niezachwiana, ale takie oszustwa i w dodatku plątanie w to swoich dzieci to dla mnie jednak za dużo. W każdym razie powiedziałam sobie trudno, i takie rzeczy się zdarzają. Najwyżej to znak, że mam więcej nie bawić się w takie rzeczy ;)

Ale, ale... dziś dostałam paczkę. Wielką, ogromną. Słuchajcie... siedzę sobie spokojnie w domu, nie spodziewam się niczego, aż tu nagle przychodzi listonosz z tym czymś pod pachą. Pomyślałam sobie co jest? Ani niczego nie zamawiałam, ani z nikim się niczym nie wymieniałam, żadnych zakupów (bo przecież staram się wstrzymywać), adresu nadawcy nie znam, nazwisko też nic mi nie mówi... Nic to, otwieram. A tam: jedna książka, druga książka, trzecia... Zresztą sami popatrzcie:

Okazało się, że to paczka od Cecylii, uczestniczki owej wymiany, która przesłała mi swoje własne książki w ramach rekompensaty, za to, że trafiłam na taką a nie inną parę. Ludzie są jednak niesamowici, naprawdę! Wpatrywałam się w to wszystko dobrą chwilę, prawie, że ze łzami w oczach, że jednak można coś tak z dobrego serca, zupełnie bezinteresownie. Cecylio, dziękuję Ci bardzo! 

A skoro już się tak chwalę to przyszła wreszcie pora na inną, również wysłaną zupełnie bezinteresownie paczkę, która dotarła do mnie aż z Irlandii! Na Święta, pod choinkę, okazała się jedyną książką pod tym drzewkiem w tym roku (i chyba w ogóle, bo nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek dostawała pod choinkę książki ;)) Nie mogłam otworzyć jej aż do Wigilii, więc wyobraźcie sobie co tu odstawiałam z ciekawości... Miałam już dawno się nią pochwalić, ale co rusz przekładałam to sobie na później. Kasiu, dziękuję! 

I już prawie koniec chwalipięctwa, jeszcze tylko jedna paczka, która także dotarła do mnie w okolicach grudnia, a która sprawiła, że poczułam się jak dziecko obdarowane przez Mikołaja. To była zwykła wymiana książkowa i uwierzcie, że aż głupio mi było, że posłałam nadawcy samą, gołą książkę. Pablo, dziękuję! 

czwartek, 12 stycznia 2012, izusr

Komentarze
2012/01/12 21:34:46
Wymiany sprawiają wiele radości, organizatorom również, choć niestety różne rzeczy się zdarzają :(
-
2012/01/12 21:39:04
Izusr na szczescie to sa wyjatki. Tez raz kiedys trafilam na naciagaczke. Teraz jednak spotyka mnie tyle milych nispodzianek od zupelnie bezinteresownych osob, ze czasem nie wierze wlasnym oczom w to co widze ;)
Pozdrawiam serdecznie
-
2012/01/12 22:18:36
cieszę się, że dotarła, bo już ni tyle zginęło kiedyś w czasie świąt, że się o to bałam. Pozdrawiam
-
Gość: podsluch pablo, user-109-243-172-205.play-internet.pl
2012/01/12 22:23:56
Ludzie rzeczywiście bywają zaskakujący i to w obie strony. Cieszę się, że sprawiłem Ci tyle radości:)
-
2012/01/12 23:06:14
Kurczę, nawet do głowy by mi nie przyszło, że można być tak nieuczciwym!

Dobrze, że są jednak tacy co wstydzą się za takich niegodziwców, chociaż wcale nie powinni!
-
2012/01/12 23:21:50
Piękne niespodziewajki, jednak karma istnieje a dobro wraca!! super!! Podniosłaś mą wiarę w ludzkosć.


Na tą panią spuszczę zasłonę milczenia, jeśli skłamała o dziecku to hańba, nie wiem co za matka może tak kłamać. Podłe!! Ale wraca też zło.... oczywiście nie mam na myśli niewinnego dzieciątka!
-
2012/01/13 09:08:12
Ja brałam udzial w wymiance u Sabinki, i dziewczyna, która mnei wylosowała 9Cappucinka0 specjalnei kupiła ksiązki z moich poszukiwanych (a nie wybrala z półki mniej więcej w klimacie), a do tego dostalam pracochłona zakładkę z moim imieniem. Normalnie szok:).
A u Ciebie jeszcze większy:).
-
2012/01/13 23:48:29
nie wierze! tą notkę czytałam jak kolejną stronę kryminału... Ludzie to już na wszystkim próbują innych oszukać...ehh... ale rekompensata cudowna :) pozdrawiam!
-
2012/01/16 19:26:35
sabinka.t1 No niestety, na wszystko trzeba być przygotowanym.

bookfa Dokładnie tak, ja też nie mogłam uwierzyć. Dobrze, że tego dobra wokół mnie jest jednak ciut więcej niż zła ;)

kasia.eire Dotarła, dotarła, przecież pisałam ;) A w okresie świątecznym mnóstwo książek ginie, wiem coś o tym, dlatego zawsze, jeśli mogę to staram się przeczekać.

podsluch pablo :)

claudete Mi nie przyszło aż do tej pory, serio. Tzn. nieuczciwość nieuczciwością, ale żeby tak... dziecko?! Eh...

kasiekas Cieszę się, że Twoją też ;) Widać szczęście choć troszeczkę promieniuje :)

izabella_g Łał, to też nieźle :) Ludzie są wspaniali, po prostu :)

bibliotekarkaczyta No niestety, cieszę się tylko, że nie dałam się oszukać na jakieś grubsze pieniądze, jak autorka notki, do której odesłałam :( Pozdrawiam również! :)
Teksty umieszczone na stronie są mojego autorstwa,proszę o niekopiowanie ich bez mojej zgody!

Czytadełko
on Google+