Blog > Komentarze do wpisu

Mój dzień w książkach

I ja postanowiłam dołączyć do świetnej zabawy zapoczątkowanej przez Lirael, mającej na celu małe podsumowanie książek przeczytanych w 2011 roku. Jak się okazało zabawy dość trudnej, ale sprawiającej mnóstwo frajdy ;)

Zaczęłam dzień naga.

W drodze do pracy zobaczyłam psy, Rachel i całą resztę 

i przeszłam obok Rio Bar,

żeby uniknąć lodowatego grobu,

ale oczywiście zatrzymałam się przy królestwie czarnego łabędzia

W biurze szef powiedział: Mariola, moje krople...

i zlecił mi zbadanie gier i zabaw małżeńskich i pozamałżeńskich 

W czasie obiadu z uczniem diabła

zauważyłam Vaclava i Lenę

pod prosektorium.

Potem wróciłam do swojego biurka na końcu tęczy

Następnie, w drodze do domu, kupiłam podarunek

ponieważ mam niezatarte wspomnienia sprzed lat.

Przygotowując się do snu, wzięłam zapiski z nocnych dyżurów

i uczyłam się przepisów mikołajka,

zanim powiedziałam dobranoc małemu bratu.

niedziela, 18 grudnia 2011, izusr

Komentarze
2011/12/18 22:04:33
Fajnie Ci wyszło. To chyba zdecydowanie najbardziej realistyczny z dotychczas napisanych tekstów:)
Szczególnie podoba mi się biurko na końcu tęczy :)
-
2011/12/18 22:36:34
Brawo!!! Swietne!!!
-
2011/12/19 01:29:51
Swietnie wyszło, pozdrówka
-
2011/12/19 19:36:40
Niezatarte wspomnienia sprzed lat - świetnie to Ci wyszło, a zaczynać dzień naga - to coś pięknego ;)
-
2011/12/20 13:55:01
Świetnie Ci wyszło. U Ciebie po raz pierwszy zobaczyłam tę zabawę i też postanowiłam opisać swój dzień :) Pozdrawiam!
-
2011/12/20 14:36:39
Polecenie od szefa - intrygujące :)
-
2011/12/25 14:12:44
Ładnie :) Mi chyba słabiej wyszło, no ale ;)
Teksty umieszczone na stronie są mojego autorstwa,proszę o niekopiowanie ich bez mojej zgody!

Czytadełko
on Google+