Menu

Czytadełko

Rymobranie - Agnieszka Frączek

izusr

Ach, jak to dobrze od czasu do czasu cofnąć się do słodkich wspomnień z dzieciństwa i przypomnieć sobie te dnie spędzane w towarzystwie wierszy, które czytałam aż do znudzenia, a w końcu mogłam recytować je z pamięci. Tak, tak, myślę, że wiersze Brzechwy czy Tuwima, gdyby mi podsunąć pierwszy ich wers mogłabym bez problemu wyrecytować i dzisiaj. Dziś prezentuję książkę zupełnie innej autorki, ale niestety, czy stety, wiersze dla dzieci zawsze będą mi się kojarzyć z tymi dwoma panami. Co nie znaczy, że Agnieszkę Frączek chcę do nich porównać, byłoby to co najmniej krzywdzące, bo przy tamtych wierszykach każde inne wypadły by dosyć blado, po prostu jej utwory sprawiły, że odrazu wróciłam myślami do tamtych czasów.

A przechodząc już do samego Rymobrania mogę powiedzieć tyle, że bawiłam się przy tym tomiku po prostu wyśmienicie. Znów na chwilę byłam dzieckiem, a w pewnym momencie nawet zdałam sobie sprawę, że czytam sobie na głos(!), żałując strasznie, że nie ma przy mnie żadnego szkraba, który mógłby tego posłuchać. Wierszyki są zabawne, rytmiczne, wprost idealne do głośnego czytania. Do tego dochodzą gry słowne autorki, które również zasługują na najwyższą pochwałę. Ja osobiście wielką sympatią obdarzyłam Grubelka, czyli po prostu wróbelka, który z powodu swojej wagi nie był w stanie utrzymać się na żadnym dachu, nie mówiąc już o lichej gałązce. A i dla kociarzy (tak, tak, wiem, że tu jesteście ;)) znajdzie się co nieco, bo Wasze mruczki z pewnością nieraz urządziły w domu niezłą kotostrofę.

Ujęła mnie również oprawa graficzna. I to ujęła na tyle, że postanowiłam książki nigdy nikomu nie oddać, a trzymać ją wytrwale dla własnego potomstwa. Wszystko świetnie się ze sobą komponuje, nic nie razi w oczy, a wręcz przeciwnie cała książeczka wprost magnetyzuje i z pewnością przyciągnie niejednego młodego czytelnika.

Tak więc, drodzy rodzice, w razie gdybyście nie mieli kiedyś pomysłu na prezent, przypomnijcie sobie o tej notce i o tym, że Rymobranie z pewnością sprawi wiele radości Waszym maluchom, a niewykluczone, że także i Wam.

Ocena: 5,5/6

Agnieszka Frączek, il. Maciej Szymanowicz, Rymobranie, Warszawa, Wilga, 2010.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Paweł K.] 188.33.123.*

    O świetnie! Małemu zapewne się spodoba, ostatnio przepada za wierszykami:)

  • darmowe-ebooki


    Super blog zawsze tu wpadam mam nadzieję że wpisy będą dalej aktualizowane bo warto takie blogi odwiedzać .

    Pozdrawiam Serdecznie wszystkich.

  • agnes_plus

    Kupię dla synka :) Jak jeszcze za malutki, to poczekamy z czytaniem :)

  • Gość: [:- ] *.noname.net.icm.edu.pl

    Super książka! Dowcipna i pięknie napisana, odkąd ją przeczytaliśmy sami wymyślamy takie nowe słowa.
    A porównanie z Brzechwą i Tuwimem całkiem trafne, mi też przypomniały się lektury z dzieciństwa, dodam tylko, że niektóre teksty tych panów już trąca myszką.

© Czytadełko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci