Menu

Czytadełko

Wiosłować bez wioseł. Książka o życiu i śmierci - Ulla-Carin Lindquit

izusr

Ta książka zdecydowanie nie należy do kategorii przeczytaj i zapomnij. To książka po której człowiek zaczyna myśleć, analizować z nadmierną dokładnością swoje ciało i reakcje. Zaczyna się zastanawiać czy palce jego dłoni zaciskają się aby na pewno wystarczająco mocno, a skurcze w nodze są tylko wynikiem nadmiernego napięcia mięśni. A co jeśli to te początkowe, prawie niewidoczne objawy SLA, które zazwyczaj się ignoruje?

SLA, czyli stwardnienie zanikowe boczne to choroba, na którą cierpiała autorka książki. To choroba, która powoli pozbawia człowieka wszelkich podstawowych przyjemności, paraliżuje go, nie pozwalając na jedzenie ulubionych potraw czy przytulenie ukochanego dziecka, a w końcu i na oddychanie. To jedna z tych chorób, która przeraża tym bardziej im dłużej się o niej myśli. Ulla-Carin opisuje historię nie tylko swojego życia, ale i swojego umierania, które pełne jest smutków, ale i radości, bo paradoksalnie zaczynamy doceniać swoje życie i cieszyć się z najmniejszych drobnostek, wtedy dopiero gdy zaczynamy je tracić. Opowiada też o problemach związanych z otrzymaniem odpowiedniej opieki medyczne, choć tu akurat moim zdaniem Szwecji jako państwu należą się wielkie brawa, bo w porównaniu do naszych polskich realiów, tam człowiekowi umierającemu zapewnia się warunki na naprawdę wysokim poziomie. Myślami często wraca do wydarzeń sprzed kilku(nastu) lat.

Wiosłować bez wioseł należy do książek, które wzruszają. Tym bardziej, gdy pomyśli się o tym, że autora nie ma już wśród nas.

Ocena: 5/6

Ulla-Carin Lindquit, Wiosłować bez wioseł. Książka o życiu i śmierci, Warszawa, Jacek Santorski & CO, 2006.

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • agnes_plus

    Z podobnie klimatycznych książek polecam "Śmierć pszczelarza".

  • izusr

    Dziękuję, zapisałam ;)

  • Gość: [Dominika Anna] *.dynamic.gprs.plus.pl

    przeczytam na pewno, ale w odpowiednim czasie. nad taką książką trzeba się skupić a w pociągu chyba nie za bardzo są takie warunki

  • selketowa

    Czytałam kiedyś inną książkę, taki romans, w którym główna bohaterka cierpiała na tą chorobę. Z chęcią przeczytam taką lekturę i myślę, że też zostanie na długo w moich myślach.
    Ściskam! :)

  • Gość: [mpoppins] *.adsl.inetia.pl

    Czytając recenzję skojarzyła mi się książka Marty Fox "Kobieta zaklęta w kamień". Długo nosiłam ja w sobie rozmyślając nad hierarchią wartości w moim życiu.

  • izusr

    Dominika Anna Oj nie, to zdecydowanie nie książka do pociągu.
    selketowa A nie pamiętasz może tytułu?
    mpoppins Od jakiegoś czasu "Kobieta zaklęta z kamień" gości na mojej liście (kilometrowej już zresztą ;)) "do przeczytania", więc na pewno po nią sięgnę :)

  • selketowa

    Pamiętasz :) To jest fantazja, ale i tak zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć egzemplarz tej książki, ja dopadłam ją w bibliotece. Dobrego dnia :)
    A tytuł i autor to: Therese Fowler - "Souvenir"

  • izusr

    Dzięki Ci kobieto ;). Sprawdziłam w katalogu bibliotecznym - jest. Więc kiedyś pewnie wypożyczę ;)

© Czytadełko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci