Menu

Czytadełko

Brama Niebiańskiego Spokoju - Shan Sa

izusr

Ayamei jest dobrą dziewczyną, przykładną córką i najlepszą uczennicą w klasie. Pewnego dnia dostaje od matki zeszyt, zaczyna prowadzić dziennik w którym opisuje swą pierwszą, młodzieńczą miłość. Miłość cudowną, niewinną, a jednak zabronioną. Miłość, która staje się powodem buntu...
Osiem lat później Ayamei uczestniczy w zamieszkach na Placu Niebiańskiego Spokoju. Będąc ich organizatorką od tej pory zmuszona jest się ukrywać. Inaczej czeka ją śmierć.
Zhao jest młodym żołnierzem, ma jasno wytyczony cel: za wszelką cenę złapać młodą opozycjonistkę. Złapać i zabić. Krok w krok podąża za Ayamei, za pośrednictwem jej dzienników poznaje najskrytsze myśli i pragnienia poprzez zapoznanie się z dziennikami. To od niego zależy czy da się ponieść poezji z nich płynącej.

Ja z pewnością dałam się ponieść. Fragmenty dziennika Ayamei szalenie mi się podobały. Jednak książka jest cieniutka, ma niewiele ponad 100 stron i przez to myślę, że czegoś w niej zabrakło . Zakończenia równie romantycznego co z "Dziewczynie grającej w go", na które z niecierpliwością czekałam.

Ocena: 4,5/6

© Czytadełko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci